Start w controllingu · 7 min czytania
Co realnie sprawdzają rekruterzy i od czego zacząć, jeśli dziś siedzisz w księgowości.
Controlling to jeden z niewielu kierunków w finansach, do którego można wejść bez studiów podyplomowych z dnia na dzień — pod warunkiem że wiesz, czego szukać. Dobra wiadomość: doświadczenie księgowe jest solidnym punktem wyjścia. Zła: samo "znam się na liczbach" nikogo nie przekona.
Księgowość odpowiada na pytanie "co się wydarzyło" — rejestruje transakcje zgodnie z przepisami. Controlling odpowiada na pytanie "co to oznacza dla biznesu" — analizuje dane, szuka odchyleń od planu i tłumaczy je zarządowi w sposób, który prowadzi do decyzji. To przejście od rejestrowania do interpretowania.
Nie trzeba umieć wszystkiego naraz. Rekruterzy na stanowiska wejściowe oczekują solidnych podstaw i chęci do nauki — nie pięciu lat doświadczenia w controllingu.
Przy systematycznej pracy po godzinach (kilka godzin tygodniowo) realne jest przygotowanie się do pierwszych aplikacji w 2-4 miesiące. Sam proces rekrutacyjny na stanowisko controllera to zwykle 3-6 tygodni od aplikacji do oferty.
Da się przejść tę ścieżkę samodzielnie — z artykułami, treściami w internecie i metodą prób i błędów. Ale można też przejść ją szybciej i z mniejszym ryzykiem, że w CV zabraknie właśnie tego, czego szuka rekruter.
Szkolenie "Z księgowości do controllingu" od Controlling Navigator prowadzi przez cały ten proces w jednym miejscu: na konkretnych case study z prawdziwych firm, nie na suchej teorii, i z modułem kariery, w którym CV zostaje przełożone na język controllingu krok po kroku. Szczegóły na controllingnavigator.pl.